in do druku, dom i szkoła, grafika, rozwój, strefa italofila

Planner po włosku na wrzesień – do druku

at
planner-po-wlosku

Sama w to nie wierzę, ale planner po włosku wjechał na chytrą tydzień przed rozpoczęciem nowego miesiąca, wow 🙂 Pobierajcie, planujcie, uzupełniajcie miesięczny słownik i ślijcie znanym Wam sympatykom języka włoskiego ♥ 

Sierpień…

… jest jeszcze bardziej szalony niż lipiec. Długi weekend co prawda planowaliśmy na walizkach, ale wstępne plany się posypały. Ostatecznie chwała niezdecydowanym, dzięki którym zmieniliśmy kierunek podróży, odwiedziliśmy nowe rejony i poznaliśmy rewelacyjnych ludzi. Dwa dni na Single Track pod Smrekiem i dwa dni w Svoboda nad Úpou, skąd ruszyliśmy na Śnieżkę i Skalny Stół. Relacja na InstaStories była obszerna, urodzinowe kilometry natrzepane, a szlak zielony spod Jelenki rozkochał mnie w sobie. Gdybyście planowali kiedyś tamte rejony, polecam Wam rozbudowany poradnik Bartka. Jak się po fakcie okazało, szliśmy niemal jego śladem. 

Sierpień/wrzesień

Nie powiem – szarpnęliśmy się. Krzysiek wyjeżdża do Ischgl na taką najlajtowszą formę Trans Alpa. Początkowo wcale nie wybierałam się w tamtym kierunku. Był pomysł kilku dni w Trójmieście albo – jak to najczęściej ma miejsce – jakiegoś spontanu. Ale wiecie co? Otworzyłam mapę i mnie olśniło, że można to połączyć z naszym październikowym planem wyjazdu nad Gardę. W ten sposób szykuje się 17 dni podróży: Ischgl (Austria) – Davos (Szwajcaria), gdzie planujemy zrobić trasę Alps EpicTrail Davos – Riva del Garda (Włochy). Rowerowo, pieszo, ale także z nadzieją na trochę oddechu i słońca oraz zwiedzenie w końcu tej lipcowej, nieudanej Werony. Ach, jak ja kocham Włochy!

Ja wiem, szaleństwo. Mnie się zawsze wypełniała kolejna walizka przed rozpakowaniem poprzedniej, ale ten rok to jest istny maraton.

Planner po włosku – wrzesień

Struktura pozostaje niezmienna: planner miesięczny, tygodniowy oraz strona do monitorowania słownictwa

planner na sierpień

Choć sierpień jeszcze nie dobiegł końca, łódzkie wieczory i poranki są już chłodne. Powietrze powoli zaczyna pachnieć jesienią. Co roku przy takich okolicznościach przyrody nachodzą mnie sezonowe przemyślenia. Coraz trudniej mi zliczyć, co mija. Przyjaźnie. Miłości. Dobre i złe chwile. Obietnice. Widoki za szybą. Szanse, okazje, możliwości. Ten nostalgiczny nastrój odbił się także w plannerze. Il tempo perduto non torna più. 

Planner po włosku – drukowanie
— 

► Włoski planner na wrzesień nadaje się do druku w formacie A4 oraz A5. Można go dowolnie spinać. Swoje plannery zawsze trzymam w skoroszytach.
 Tworzone dla Was materiały są wyłącznie do użytku niekomercyjnego (własnego).
 Jeśli wrzucisz planner po włosku na IG i oznaczysz zdjęcie @chytra.sztuka lub #chytrasztuka, będę mogła Cię odnaleźć i zostawić słowo podziękowania 🙂
► 
Korzystasz z chytrych materiałów? Cho do nas! Dołącz społeczności chytrusków na facebooku – Chytra Sztuka. Dobrze jest wiedzieć, że jesteś! A ja jestem otwarta na Ciebie, Twoje pomysły i inspiracje. Chytra Sztuka to miejsce, które tworzymy razem. 

planner po włosku

Pobierz:  Settembre, agenda mensile

Pobierz:  Settembre, agenda settimanale

Pobierz:  Settembre, il mio vocabolario

planner po włosku wrzesień

 

Sharing is caring ♥Share on Facebook82Pin on Pinterest0Share on Google+0Tweet about this on Twitter
  • Ischgl to jedno z moich ulubionych alpejskich miejsc. Okolica jest świetna. Widzę, że okołokarkonoskie wypady też się udały. Mega pozytywnie! 🙂

    • Narzeczony na rower, ja – pomiędzy projektami – postaram się połazić nieco po górach i ponapawać się przyrodą ♥ A że będziemy tak oboje po raz pierwszy dobrze jest usłyszeć, że to dobra miejscówka 😉 Oj! Karkonosze były cudne, naprawdę. Też mój pierwszy raz w tamtych okolicach 🙂

  • Łałałałała! Super ten planer! Piękny wizualnie. Aktualnie próbuję ogarnąć portugalski, ale jeśli kiedyś najdzie mnie na włoski to na pewno z Twoją pomocą 🙂

  • Jesteście szaleni! 😀
    I czy przemieszczaliście się rowerami? <3

    • Oooo, na szczęście nie 🙂 Trochę już byłoby dla mnie za dużo tego wszystkiego. Pewnie nie zginęłabym na 17 dni, a na 177 😀 ALE! Był rowerowy plan na Bornholm, o którym chyba wspominałam przy czerwcowym plannerze. Taki właśnie z przemieszczaniem się. I na Szwecję. I na Islandię 😀 Ale po braku realizacji tych planów chyba widać, że jeszcze nie jestem na to gotowa 😀

      • Za dużo „szczęścia” na raz by było 😉

  • Planner jest piękny !!!!!czysty, estetyczny… A w Lublinie też już czuć zapach jesieni …

  • Muszę się wreszcie zabrać za naukę włoskiego! 🙂

  • Muszę wreszcie wydrukować jakiś planner, bo moje wszystkie zapiski gromadzone są na zwykłych kartkach, które często mi się gdzieś gubią 😛

  • Plannery ostatnio robią niemałą furorę 😉 A ten wygląda wprost rewelacyjnie!

  • Hihihi nie rozumiem ani słowa, ale planner jak najbardziej by mi się przydał! 😀 Jakikolwiek! Jakoś ostatnio przestaję panować nad rzeczywistością, a potem żartuje chłopakowi, czy daje mi pozwolenie na rzucenie pracy, ale coś nie przytakuje na te żarty 😛 😀

  • Plannery są świetne 😉 Bardzo ładnie organizują naukę 🙂

Show Buttons
Hide Buttons