in blogosfera, rozwój, twórczo i kreatywnie, wpisy gościnne

Pracownia plastyka – narzędzia i materiały

at
pracownia-plastyka

Tym razem oprowadzę Was po pracowni. Albo co mi tam, po dwóch pracowniach. Poznacie narzędzia, które sprawiają radość tym, którzy ich używają oraz tym, którzy mają do czynienia z efektami ich zastosowania. Brzmi dwojako? Bo dwojako będzie! Pracownia plastyka, a w niej artysta samouk, a nawet dwoje. Asia i Marta – przezdolne dziewczyny, którym oddaję dzisiaj głos na Chytrej Sztuce. Podzielą się z Wami pasją do tworzenia, sekretami ze swojego atelier oraz zostawią dla Was kilka dobrych rad. 

 

Pracownia plastyka – Marta

pracownia plastyka chytra sztuka

Jestem artystą samoukiem, moja wielka przygoda z malarstwem zaczęła się w liceum i trwa nieprzerwanie już prawie 20 lat. Swoje obrazy tworzę techniką akrylową. Inspiruje mnie życie – bardzo lubię malować na podstawie zdjęć. Inspirują mnie także inni artyści. Kiedy nie siedzę przy sztaludze, przenoszę moje pomysły za pomocą akryli na… buty i ubrania 🙂 Wybrane prace cyklicznie można kupić na moich wystawach oraz podczas wyprzedaży via Facebook.

 

Po pierwsze, dobre pędzle

Jeśli chcecie rozpocząć swoją przygodę z malowaniem staniecie przed koniecznością zakupu kilku niezbędnych przyborów. Po pierwsze musicie nabyć pędzle w jak najszerszym spectrum rozmiarów. Ja na co dzień mam ich pod ręką około 20, poczynając od cieńszych niż milimetr, których używam do detali, a kończąc na szerokich pędzlach pozwalających szybko pokrywać farbą duże powierzchnie płótna. W przypadku pędzli kluczowy jest także wybór rodzaju włosia, z którego są wykonane. Ja miałam okazję wypróbować zarówno te z włosiem naturalnym, jak i syntetycznym i od dłuższego czasu zawsze sięgam po te drugie. Wybór rodzaju włosia wpłynie bezpośrednio na to, jakie efekty uzyskacie na płótnie. Syntetyczne pozwalają mi łatwiej dopracowywać detale oraz uzyskiwać płynne przejścia między kolorami. Warto jednak poeksperymentować z rożnymi rodzajami pędzli, by znaleźć te najlepsze dla siebie.

 

Po drugie, wybór podłoża

Drugą ważną kwestią jest to, na czym będziecie malować – czy na płótnie bawełnianym czy lnianym. Ja preferuję bawełnę ze względu na delikatniejszy splot i mniej nierówności na jej powierzchni. Pozwala to na płynniejsze prowadzenie pędzla i uzyskiwanie równiejszych linii. Sporadycznie maluję też na gruntowanych deskach. W przypadku butów i ubrań wybieram też te z bawełny.

 

Po trzecie, farby akrylowe

Trzeci must have to oczywiście… farby! 🙂 Na podstawie wielu lat prób sięgam nieodmiennie po akryle marki Talens. Do większych powierzchni używam wersji Talens Amsterdam. Z kolei podczas pracy nad detalami i kluczowymi elementami obrazów wybieram lepiej napigmentowaną wersję Talens van Gogh. Im więcej tubek farb rożnych kolorów macie pod ręką w trakcie malowania tym lepiej, bo najlepsze i najciekawsze kolory uzyskuje się z miksu 3-4 innych.

 

Kilka dobrych rad

Przygoda z malarstwem to także sztalugi i odpowiednie miejsce do tworzenia. Oświetlenie to w końcu podstawa w uzyskiwaniu upragnionych efektów. Ja chętnie maluję w pobliżu okna. Zawsze miejcie też pod ręką kilka palet, by wygodnie rozrabiać kolory oraz sporą ilość chłonnych szmatek do wycierania pędzli. Pamiętajcie, że malowanie to niestety dość brudne hobby, dlatego warto przeznaczyć do niego odrębną odzież.

Akryle to doskonała technika dla niecierpliwych bo szybko schną. Ja mam zawsze pod ręką suszarkę do włosów, która pomaga mi przyspieszyć suszenie poszczególnych warstw.

Moja ostatnia rada to… nie zrażajcie się! Malowanie wymaga wielu godzin praktyki, nim osiągniemy wymarzone rezultaty.

 

Znajdziecie mnie tutaj

 

Pracownia plastyka – Asia

chytra sztuka pracownia plastyka

Z wykształcenia jestem pedagogiem, z powołania artystką. Nigdy nie uczęszczałam do żadnej artystycznej szkoły ani na kurs rysunku, cały swój warsztat wypracowałam sama. Moim bazowym, artystycznym sprzętem są ołówki. Rysunkiem profesjonalnym zajmuję się od kilku lat, moja specjalizacja to portrety. Na swoim koncie mam autorstwo ilustracji portretowych do dwóch publikacji książkowych, a obecnie pracuję nad rysunkami do kolejnych. Poza tym tworzę również różnego typu ilustracje, projektuję tatuaże, maluję, wykonuję dekoracyjne malowidła ścienne oraz działam jako animator, malując dzieciom twarzyczki. Krótko mówiąc, moja pasja to całe moje życie 😉 Od niedawna odkryłam w sobie wielką miłość do ilustracji typu fashion i beauty, w których coraz bardziej się spełniam. Współpracuję z butikami odzieżowymi i blogerkami, tworząc ilustracje stylizacji, produktów kosmetycznych i inne. Aktualnie pracuję nad stworzeniem własnego ilustrowanego lifestyle’owego bloga.

 

Niezbędnym materiałem plastycznym…

…jest dla mnie przede wszystkim porządny papier. Używam tego marki Canson, najczęściej Mix Media Imagine o gramaturze 200, o drobnoziarnistej powierzchni. Przetestowałam większość bloków tej marki i mimo że są one przeznaczone konkretnie do szkiców i rysunku, Imagine jest moim ulubionym zarówno w tej technice, jak i w ilustracjach. Kiedy chcę poszaleć z farbami sięgam po grubszy (250-300 g), fakturowany papier przeznaczony do akwareli, ewentualnie po płótna.

 

Materiały wybieram metodą prób i błędów

Do pracy, czyli rysunku, używam produktów dobrych, kultowych marek, które wiem, że mnie nie zawiodą – ołówków Faber Castell zamiennie używam z tymi z Derwent’a, kredek profesjonalnych zamiast tych szkolnych. Jednak jeśli chodzi o ilustracje, traktuje je bardziej jako zabawę, więc uwielbiam dużo testować i kombinować 😉 Tak trafiłam na świetne pędzle z Lidla w bardzo niskiej cenie i bardzo fajne farby akrylowe w Jysk’u (farb akrylowych używam do malowania na płótnie lub ścianie, do ilustracji na papierze głównie akwareli).

 

Nie ograniczam wyobraźni przy tworzeniu

Czasem do zaróżowienia policzków na rysunku użyję prawdziwego kosmetyku (różu czy bronzera zamiast kredki czy farby), a sukienkę wypełnię klejem szkolnym i przyozdobię sypkim brokatem. Jeśli chodzi o ilustracje nadal się uczę i wciąż szukam swojego stylu. Łączę wszelkie techniki, szukając idealnego efektu. 

 

Inne materiały plastyczne 

Na ten moment absolutnie nie mogłabym obejść się bez wodoodpornych cienkopisów do tworzenia konturów rysunku – Sakura Pigma Micron. Są one dostępne w różnych kolorach i grubościach. Przetestowałam kilka innych, ale niestety w starciu z wodą tylko te mnie nie zawiodły. Nie obejdzie się również bez stalówki i tuszu (wtedy najlepiej użyć papieru bez faktury!) i białego żelopisu – po wypełnieniu rysunku kredkami czy farbą zaznaczam nim elementy, gdzie chcę stworzyć efekt rozświetlenia (oczy, biżuteria, pojedyncze włosy). W technice ołówkiem rolę tę idealnie spełnia gumka w ołówku z firmy Koh-I-Noor.

 

Kilka dobrych rad

Kilka rad jakich mogłabym udzielić, a które nasuwają mi się jako pierwsze to: cierpliwość i masa czasu poświęconego na ćwiczenie, bez tego nie ma możliwości wypracowania sobie porządnej kreski. Czasem, gdy szkic nie wychodzi, warto rzucić go na chwilę w kąt i wrócić po jakimś czasie ze świeżym spojrzeniem. Łatwiej wtedy wychwycić wszelkie niedociągnięcia. Polecam rysowanie lekką ręką, bez dociskania ołówka, wykonując szkic twardszymi ołówkami (H, HB) i stopniowo wypełniając rysunek miękkimi (od B-8B). Miękkie ołówki mają to do siebie, że bardzo się rozmazują. Konieczna jest zatem biała, czysta kartka położona na rysunek pod rękę, którą rysujemy, a po ukończeniu rysunku spryskanie go fiksatywą lub uwaga – bardzo mocnym lakierem do włosów 😉

 

Znajdziecie mnie tutaj

Blog: Joanna Semla | Fb: Joanna Semla Illustration |  @jo.illustrator

 

 Wpisy gościnne

Nie zdecydowałam jeszcze, czy kolejne wpisy gościnne będą traktowane jako cykl Pracownia plastyka, czy pójdą w innych chytrych kierunkach. Jedno jest pewne, na bank się pojawią. Jest to doskonały sposób na wymianę wiedzy i doświadczeń. Sama wiele wyniosłam z rozmów z dziewczynami. Jest mi niezwykle miło, że zgodziły się zdradzić nam trochę własnych sposobów na sztukę ♥

 

Co byście dorzucili do listy niezbędnych narzędzi i materiałów plastycznych?

Jakiej złotej (plastycznej) rady udzielilibyście sobie sprzed kilku lat? 🙂

 
 

 

Sharing is caring ♥Share on Facebook55Pin on Pinterest0Share on Google+0Tweet about this on Twitter
  • Jan Grochocki

    Sam jestem zdania, że na narzędziach nie można oszczędzać – bo robią one połowę pracy, a często i niemal całą robotę. A słabe lub niedobrane narzędzia nieraz tej pracy tylko dokładają 😉 Dzięki, przyda mi się powyższa wiedza, bo sam czasem korzystam z narzędzi malarskich, choć nie mam o nich za dużej wiedzy…

Show Buttons
Hide Buttons